|
przyśpiewki z życia pewnej dziewki, czyli co tam, panie, u dworu słychać
sobota, 29 października 2011
w poszukiwaniu dobrego powodu
ja: nie marudź i przyjeźdżaj! i tak nie chodzisz na zajęcia, a lepiej nie być na zajęciach, bo się jest w Paryżu, niż dlatego, że się gra w coś na iPhonie! M.: czemu? te gry na iPhonie są bardzo fajne
wtorek, 18 października 2011
Babilon
ja: chyba znalazłam fajną ofertę pracy, i w dodatku wiąże się z tym, czym się interesuję! Kuba: twoje zainteresowania to diarystyka, Żydzi i seks, więc nie wiem, będziesz w pracy uprawiać seks z Żydami i pisać o tym pamiętniki? ja [z oburzeniem]: Kuba! [po czym wyjaśniam co i jak] Przemek: ale do nazwy café babilon nawet by ten seks z Żydami i pamiętniki jakoś pasowały... Pracy w końcu nie dostałam ze względu na niepełną dyspozycyjność wynikającą ze studiów, ale powyższy dialog nadal mnie bawi.
środa, 12 października 2011
jak przedłużyć...
ja: ale dlaczego wszystkim działa internet a mnie nie?! Kuba: bo masz za krótką antenkę najpewniej ja: no to przepraszam, jak mam ją sobie niby przedłużyć? Kuba: codziennie dostaję mnóstwo spamu na ten temat, jak chcesz to mogę ci przesłać
piątek, 07 października 2011
niedziela, 25 września 2011
"jak pani to nazywa", czyli jednoosobowa spółka do walki z homofobią
prokurator X: co pani teraz pisze? ja: uzupełnienie zarzutów w sprawie wyłudzenia kredytu prokurator X: a, w sprawie tych dwóch pedałów? ja: czy nie chciał pan powiedzieć "gejów"? [tu nastąpił miniwykład o mowie nienawiści, braku związków przyczynowo-skutkowych między orientacją seksualną a irytującym usposobieniem, oraz o tym, jak to gdzie jak gdzie, ale w prokuraturze powinno się przestrzegać pewnych standardów językowych, po którym to miniwykładzie prokurator X przestał zaglądać do pokoju prokurator Y, w którym pracowałam] prokurator Y [następnego dnia]: napisze pani jeszcze akt oskarżenia w sprawie tych... tych, jak pani to nazywa, gejów?
wtorek, 20 września 2011
bug się rodzi, moc truchleje
21:30:15 Michał debuguję nieswój kod bez ŻADNYCH komentarzy 21:30:22 Michał i to jest taka masakra, że o ja pierdolę 21:31:55 ja spoko, debuguj, a ja idę poprawiać artykuł dla racjonalisty 21:32:33 Michał mhm, ja debuguję, a Ty debóguj ;)
poniedziałek, 19 września 2011
śmiertelnie poważny
ja [jem śniadanie] Powiedziałam to w złą godzinę. Ojciec z wielkim entuzjazmem odkurzył mi plecy, głuchy na krzyk "ale ja przecież żartowałam!". Uzasadnienie brzmiało "Jestem śmiertelnie poważny, gdy chodzi o sprzątanie".
niedziela, 18 września 2011
jak zaskoczyć swoje dziecko
mama [rozdzierająco]: a ty znowu w tych spodniach...?! je się już dawno powinno wyrzucić! Mój ojciec zna pojęcie "hipster". Czas umierać.
czwartek, 15 września 2011
Awerroes
zagramaniczny profesor na wykładzie gościnnym: kto z państwa wie, kim byli Awerroes i Awicenna? studenci [podnoszą istny las rąk] profesor: hm, zaskoczyli mnie państwo! gdy zadaję to pytanie w USA, zapada cisza i zgłaszają się tylko dwie-trzy osoby
wtorek, 06 września 2011
parcie na wiedzę
ja: ej, co się przejmować, co to jest na moje wykształcenie...! ojciec [złośliwie]: wyższe NIEPEŁNE mama [podchwytując]: no niepełne, niepełne! nawet za rok będzie niepełne! ja: nieprawda, za rok już nie mama [lekceważąco]: ale to tylko jeden kierunek, to się nie liczy No, i teraz się wyjaśniło, po co mi kolejne i kolejne kierunki.
czwartek, 18 sierpnia 2011
szczególik
ja: no i korespondując z wydziałem teologii, zadałam im pytanie, czy... Daniel: ...czy bóg istnieje? ja [śmiejąc się]: nie, inne; to pytanie już dawno przestałam zadawać Daniel: no wiesz, oni też raczej nie mają na ten temat wątpliwości! ja: jasne, różnica jest tylko w udzielanej odpowiedzi
wtorek, 16 sierpnia 2011
coś tu śmierdzi
ja [po powrocie rodziców z działki]: ej, śmierdzicie działką i grillem! tata [z ciężkim westchnieniem na widok sterty niepozmywanych naczyń]: a ty śmierdzisz leniem
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
lista
Marcin: tamten film też nam dzisiaj groził
ja: w sensie? Marcin [wskazując swoją magiczną kartkę]: jest na mojej liście ja: strasznie to brzmi... jak lista Wildsteina! Marcin: no raczej nie Schindlera
sobota, 13 sierpnia 2011
neandertalczyk intelektualista
Michał: musisz tylko mieć odpowiednio długie włosy, by choć trochę zasłonić mózgownicę ja: spadaj, to mózg jest najbardziej erogennym organem! Michał: w takim razie co ci się nie podoba? długie, intelektualne dyskusje to zapewne dostarczanie orgazmów poprzez najbardziej erogenny organ ja [zabijam wzrokiem] Michał: no dobra, to znajdź sobie drugiego, tamten będzie miał muskuły, a ten - mózguły
piątek, 15 lipca 2011
słoń a sprawa polska
Natalia: oj bo ja ważę tyle a tyle
czwartek, 14 lipca 2011
smutni panowie ćwiczą w pokera
Natalia [podczas imprezy, widząc, że nikt nie pali się do tańczenia, tylko wszyscy kiwają się do rytmu, siedząc na łóżku]: czy naprawdę jestem skazana na tańczenie na łóżku?!
poniedziałek, 11 lipca 2011
koło dziejów
Mateusz [czytając pytanie z karty do gry]: jaki symbol mieli w herbie swojego cechu kołodzieje? ja [pytająco]: koło...? Mateusz: albo dzieje!
niedziela, 10 lipca 2011
jak przestraszyć MJA
ja: jak tędy idziemy to chodźmy szybciej, jest ciemno i przez to klimat jest jak w filmach o wampirach, brrr M.: a wiesz, że nawet zrobiłem się właśnie głodny?
piątek, 08 lipca 2011
czwartek, 07 lipca 2011
|
Archiwum
Zakładki:
Blogi w sieci wyszperane
Humbaczo
JA
Krewni i znajomi królika
Po godzinach
Autorskie eksplikacje
![]() Ten utwór jest dostępny na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Na tych samych warunkach 2.5 Polska. |